Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 marca 2010

zupa warzywna

Wiosna tuż tuż...słońce świeci, błękit nieba i krokusy. Ach!
Czy ludzie nie powinni nosić baterii słonecznych w kieszeni?
Dziś dzień rozpoczęty medytacją, jogą a później jogging dookoła stawu wśród ptaków...łabędzi, kaczek, gęsi różnorodnych...jest ich tyle, że niesposób zliczyć.
Chwila na koncercie w katedrze i powrót :-)

składniki

ziemniaki
por
marchew
pietruszka
seler
kapusta włoska
seler naciowy 
zielony groszek
masło lub ghee ( klarowane masło)
łyżeczka łagodnego curry
pieprz czarny
świeży koperek

Gotujemy!!!

Warzywa drobno pokroić w kostkę. Proporcje w zależności od ilości gości i wielkości brzuszków.
Warzywa tj ziemniaki, marchew, pietruszke oraz seler przesmażyć na maśle, dodać pieprz oraz curry.
Zalać wodą. Gotować aż do miękkości. W osobnym naczyniu przesmażyć seler naciowy, zielony groszek oraz na samym końcu kapustę włoską. Wymieszać wszystkie składniki razem.
Posypać drobno posiekanym koperkiem.

czuję wiosnę!

czwartek, 11 lutego 2010

Zupa iście pomarańczowa, bo dyniowa

Co środę, warzywa świeże i młode :-)
Tym razem powstała zupa dyniowa, bardzo bardzo pomarańczowa.

składniki

1 kg dyni
1 opakowanie 400 g śmietany
3-4 łyżki masła
2 łyżki curry
2- 3 liście laurowe
ziele angielskie
1/4 łyżeczki asafoetida 
świeża pietruszka

Gotujemy, miksujemy!!

Obrać dynie, pokroić i przesmażyć na maśle. Dodać trochę wody i ugotować. Zmiksować dokładnie. Dodać śmietanę rozrobioną z gorącą wodą. Dodać przegotowaną wodę, tak, aby powstał krem. Wrzucić przyprawy i zagotować. Najlepiej pasują grzanki z chleba razowego. Przed podaniem posypać świeżą posiekaną pietruszką. 

dyniowy przysmak :-)

czwartek, 4 lutego 2010

zupa paprykowa

Zupy zawsze zdrowe, szczególnie zimą.
Postawią Cię na nogi, kiedy choroba Cię dopadnie.
To jeden z niewielu przepisów medycyny naturalnej i naszych pradziadków, który wciąż powszechnie jest używany.Dla wegetarian serwuję zupę paprykową. Kury zostawcie w spokoju.
Ma właściwości lecznicze...oczywiście spożywana w konkretnych ilościach :-)

składniki

1 kg papryki czerwonej lub pomarańczowej
1 opakowanie naturalnego jogurtu 400g
oliwa z oliwek
sok z cytryny

przyprawy

kardamon
świeży imbir
pieprz biały
pieprz caynne
tymianek suszony i świeży
sól morska gruboziarnista

Gotujemy!!

Paprykę sparzyć i obrać ze skórki. Można też zapiec w piekarniku, aby skórka przyrumieniała i wtedy łatwo się ją zdjemuję. Pokrój paprykę w kostkę.
Na rozgrzanej patelni z oliwą wrzuć przyprawy tj.: kardamon ( całe główki -3,4), 1/2 łyżeczkę startego świeżego imbiru, a następnie paprykę. Dodaj sok z połówki cytryny.
Dodaj resztę przypraw, pamiętając, że tymianek zostaw tuż przed podaniem.
Rozrób jogurt z gorącą wodą i zalej paprykę. Zmiksuj wszystko razem na krem.
Dodaj tymianek i dopraw pieprzem.

Idealnie pasują grzanki z razowego pieczywa.
Świetnie smakuje gorąca zupa, ale smaczna też jest jako chłodnik.


Gotowe!

środa, 30 września 2009

zupa z soczewicy ze świeżą bazylią i tofu

zupa z  soczewicy stała się inspiracją do podzielenia się tym, co powstało w jedną małą chwilę czyli tuż po pracy, myślę, że warto się dzielić pomysłami, więc zapisuję przepis i dzielę się.
Tym sposobem powstanie vegeart, aby się dzielić i jeszcze raz dzielić i zjadać tylko to, co zdrowe i pozbawione naszych przyjaciół...tych czworonożnych, latających i pływających i nienarodzonych...
lepiej je głaskać niż zjadać, prawda?
Karola i jej vege sushi to dopiero inspiracja!

składniki

duży słoik przecieru pomidorowego
świeże sparzone pomidory, kilka sztuk
dużo listków świeżej bazyli
ser tofu, 400 g
soczewica najlepiej zielona, dla kompozycji kolorystycznej, tak to mają już graficy ;)
oliwa z oliwek

przyprawy 

pieprz czarny
tymianek
bazylia
oregano
sól morska gruboziarnista

dodatki

kilka kromek pieczywa razowego
lub
grzanki z pieczywa razowego

Gotujemy!

Wpierw na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek i uprzednio sparzone pomidory bez skórki, krótko dusimy pod przykryciem...ach już pachnie, czujecie? Następnie do garnka, trwa to około 20 minut wrzucamy soczewice wcześniej ugotowaną, albo jeśli ktoś bardzo się spieszy może być ta z metalowej puszki...choć odradzam takie warzywka z puszeczek i słoiczków...dotykanie suchego ziarna samo w sobie jest przyjemne, a co dopiero jego gotowanie i obserwowanie ;)już nie mówiąc o wartościach i walorach. Uduszone pomidory i przecier pomidorowy wraz z soczewicą i 1,5 litrem wody gotujemy przez kilka minut, bo przecież i tak wszystko jest już ugotowane.Dodajemy pieprz czarny, tymianek, oregano i suszoną bazylie. Mieszamy!
I jeszcze raz mieszamy i broń Cię drogi! nie próbujemy, ufamy, że będzie smaczne i gotujemy z myślą o tym, jak przyjemnie jest ufać sobie samemu i przy okazji przepisom ;) Ja ufam Bogu i Jego wpierw też częstuje. Takie jedzenie ma charakter i jest drogą medytacji w kuchni przy piecu i ogniu wśród pary i. Jedynie zapach nam pozostaje...a zapach...ach, te zioła i pomidory...pachnie cudnie! Tofu najlepiej naturalne, ale jeśli wolicie wędzone to również będzie znakomite. Pokrojone w kostkę i wrzucone, mieszamy i już można wołać na obiad czy kolacje, bo to doskonałe danie na każdą porę dnia i roku.
Listki świeżej bazylii na każdy talerz, kompozycyjnie klasa a smakowo, spróbujecie i ocenicie.
Dla nas będzie powtórka jeszcze raz  w tym tygodniu. Kilka kromek razowego pieczywa lub ówcześnie przygotowanych grzanek. Uważam, że to najlepszy dodatek. Znakomicie będzie pasować również ryż brązowy czy makaron kolorowy. Kto, co woli.

namaste i bona petit